legowiska dla psów

Informacje » Kupno yorka z rodowodem

Kupno psa rasowego nie jest sprawą prostą i wymaga pewnych wiadomości oraz doświadczenia. Chodzi bowiem o to, by nabyty milutki i rozkoszny szczeniak nie okazał się mieszańcem, by mógł być użyty do hodowli i uzyskiwać dobre oceny wystawowe.
Gwarancją nabycia dobrego yorka rasowego jest jego metryczka, uprawniająca do otrzymania rodowodu. Metryczka jest dokumentem wystawionym przez Związek Kynologiczny w Polsce i stwierdzającym, że:
  • rodzice yorka byli zarejestrowani w Związku,
  • rodzice yorka byli zakwalifikowani do hodowli,
  • zostały spełnione wszystkie warunki regulaminu hodowlanego co do dokumentacji miotu,
  • pies ma lub nie ma prawa do rodowodu.

Kiedy pies osiągnie wiek 9 miesięcy, metryczkę wymienia się na rodowód - podstawowy dokument hodowlany, wyszczególniający co najmniej trzy pokolenia, tj. 14 przodków zarejestrowanych w Związku. Większość rodowodów obejmuje jednak 4 pokolenia, a korzystanie z ksiąg rodowodowych pozwoliłoby wyprowadzić pochodzenie yorka aż od początku rasy. Rodowód jest zatem dokumentem stwierdzającym nie tylko czystość rasy danego zwierzęcia, ale - w rękach fachowców - podstawą doboru psów do kojarzenia.

Nie każda metryczka uprawnia do otrzymania rodowodu. Wynika to z tego, że do 1962 r. w Związku Kynologicznym rejestrowano psy rasowe o nie ustalonym pochodzeniu. Większość tych psów i ich potomstwo jest wpisane do Księgi Wstępnej (KW) i dopiero ich trzecie pokolenie potomne może otrzymać rodowody. Oczywiście szczenięta bez uprawnień do rodowodu mają mniejszą wartość hodowlaną, i są tańsze. Pies bez rodowodu nie może np. zostać reproduktorem i nie może otrzymać najwyższych odznaczeń wystawowych.

Jak poznać, czy metryczka uprawnia do rodowodu? Najpewniejszym dowodem są numery rodowodów rodziców, wymienione w specjalnej rubryce metryczki. W tym przypadku sprawa jest jasna. Jeśli metryczka podaje tylko numer Księgi Wstępnej, choćby jednego z rodziców, pies może lub nie może otrzymać rodowodu. Zależy to od liczby jego przodków zarejestrowanych w KW. W tym wypadku najlepiej zasięgnąć opinii kierownika sekcji hodowlanej.

Obecny surowy regulamin hodowlany, którego przestrzegania pilnują komisje hodowlane, ostra selekcja oraz coraz większe doświadczenie hodowców w dobieraniu par dają dobre wyniki, dzięki czemu metryczka yorka rodowodowego jest gwarancją dobrej jakości szczeniaka.

Hodowcy zrzeszeni sprzedają szczeniaki w wieku powyżej 7 tygodni i tylko łącznie z metryczką.

Od 1984 r. wprowadzono obowiązek tatuowania psów i suk niektórych ras (np. owczarków niemieckich i podhalańskich). Jest to stosunkowo bezbolesny zabieg, polegający na utrwaleniu na wewnętrznej stronie małżowiny usznej numeru
identyfikacyjnego yorka oraz numeru oddziału ZK, w którym wydano metryczkę. Numer ten umieszcza się też w metryczce i przenosi do rodowodu. Tatuaż - stosowany obecnie powszechnie na całym świecie dla większości ras - jest praktycznym i niezawodnym sposobem określania tożsamości zwierzęcia. Jest też bardzo pomocny w poszukiwaniu zaginionego lub skradzionego yorka.

O ile kupno yorka od hodowcy zrzeszonego daje gwarancję jakości zwierzęcia, o tyle inaczej zupełnie przedstawia się sprawa z hodowcami niezrzeszonymi, oferującymi szczenięta za pośrednictwem ogłoszeń w prasie lub sprzedającymi je pod halą targową. Psy te najczęściej pochodzą od rodziców, których Związek nie uznałby za hodowlane i które nigdy nie mogłyby być zarejestrowane. Z reguły są one też nietypowe, a jedyną ich zaletą jest niska cena. Ponieważ jednak wychów yorka nieznanego pochodzenia kosztuje tyle samo co rodowodowego, a nie przyniesie ani korzyści w postaci możliwości dalszej hodowli, ani sportowej satysfakcji, można śmiało rzec, że oszczędność na kupnie przeradza się w stratę. Ostrzegamy więc przed pochopnym kupowaniem szczeniąt z ogłoszeń w prasie, przed radami pokątnych „znawców" lub wręcz przed nieuczciwymi ludźmi, którzy zapewniają, że pies ma „papiery", a jego rodzice „medale", które okazują się fikcją.

Pies może trafić do domu różnymi drogami. Można go otrzymać w prezencie (upragnionym lub nie), można wygrać go w zgaduj-zgadulę, można zaadoptować bezpańskiego ze schroniska dla zwierząt, można go kupić od handlarza, od uczciwego lub nieuczciwego hodowcy, można go znaleźć, a wreszcie - co się najczęściej zdarza - yorka może przyprowadzić do domu dziecko. Yorki mają bowiem to do siebie, że są szczególnie uzdolnione do wkręcania się do rodzin. Ukazuje się toto jako mięciutka, futrzana kuleczka, ciepła i przytulna oraz prosząca o ciepło i serdeczność. Przyniosą to dzieci jako znalezione („popatrz mamo, on po prostu biegł za mną"). Wzbraniasz się, tłumaczysz, dziecko płacze, piesek piszczy, w końcu ustępujesz i po roku możesz mieć w domu yorka wielkości szetlandzkiego kuca.

Jaki zatem sposób zdobycia psa jest najlepszy? Najlepiej jest kupić yorka dwumiesięcznego z metryczką, od hodowcy poleconego przez Związek Kynologiczny w Polsce. Unikniemy przez to ryzyka nabycia zwierzęcia wątpliwej rasy lub chorego. Nie zyskamy gwarancji, że będziemy mieli championa, ale możemy oczekiwać, że szczenię wyrośnie na prawidłowego przedstawiciela swojej rasy.

Nieuczciwi hodowcy sprzedają czasem nadliczbowe szczenięta (wolno zostawić 6) bez metryczek, trochę taniej. Nie żałujmy grosza i nie kupujmy takiego yorka. Nie przyniesie on nam nigdy satysfakcji sportowej, nie będzie hodowlany, nie wystawimy go, nie przyjmą nas do Związku i zbrzydnie nam powtarzanie znajomym: „on jest zupełnie rasowy, tylko że siódmy".

Przestrzegam też przed nabyciem yorka z azylu. Nie musi tak być zawsze, ale zdarza się często, że psy, które pędziły życie włóczęgi, mają trudny charakter, albo nawet znaczne odchylenia psychiczne. Utrata kontaktu z człowiekiem, złe traktowanie, konieczność samodzielnego życia uwsteczniają u nich osiągniętą w wyniku udomowienia zdolność do przywiązania się do człowieka. Zachowują one skłonność do wędrówek i zdobywania pokarmu na własną rękę. Samce są bardziej rozbudzone płciowo, wszystkie mają różne narowy, często są chore. Uwagi te nie dotyczą szczeniąt, ale w schroniskach na ogół spotyka się dorosłe psy, które jakże często trafiają tam ponownie. Aby przywiązać do siebie yorka z azylu, trzeba wiele doświadczenia, cierpliwości i serca. Kupowanie go dzieciom jest więc nieporozumieniem, za które płaci w końcu pies.
Jeśli zatem kupujemy szczeniaka 8-tygodniowego od dobrego hodowcy, stosujmy dwie zasady:

  • najpierw do biura Związku po radę, potem do hodowcy po yorka;
  • nie odbieramy yorka bez metryczki! (wcześniej nie płaćmy -żadnych dokumentów nie będzie można wyrobić później).

Na koniec warto dodać jeszcze kilka uwag na temat zdrowia kupowanego szczeniaka. Trudno ustalić, czy będzie to zwierzę zdrowe i odporne, czy raczej wrażliwe na choroby.

Trudno też w chwili kupna radzić się lekarza weterynarii. Są jednak pewne oznaki, które nawet laikowi pozwolą ocenić stan zdrowia yorka. Dobrze jest zmierzyć pieskowi temperaturę (w odbycie), która nie powinna przekraczać 39°C. Jeżeli ma on wyciek z nosa i oczu, kaszle, ma biegunkę lub wymiotuje, proszę nie wierzyć, że właśnie lekko się przeziębił; prawdopodobnie ma nosówkę. Jeżeli piesek jest zobojętniały i ma zmę-tniałe oczy, nie wierzmy w tłumaczenie, że jest właśnie zmęczony żywą zabawą. Jeżeli na skórze ma łyse miejsca, może to być egzema lub grzybica. Sierść matowa, rzadka, nastroszona wskazuje na robaczycę. Kończyny o zgrubiałych, jakby spuchniętych stawach, bolesnych przy ucisku, oznaczają krzywicę. Obejrzyjmy też uszy szczeniaka - powinny być wewnątrz gładkie i różowe, bez zaognień. Jego zęby powinny być białe, a dziąsła różowe i twarde. Popatrzmy na jego brzuszek; jeżeli jest wyraźnie rozdęty i napięty, to pies ma robaki lub był źle karmiony. Wypukłość w okolicy pępka oznacza przepuklinę. Wypryski w pachwinach, na skórze brzucha lub na wewnętrznej stronie ud wskazują na egzemę lub skórną postać nosówki. Jeśli kupujemy szczenię płci męskiej, dobrze jest, gdy znajomy kynolog sprawdzi jądra. Zbadajmy też słuch psa. Głuchota nie jest wcale rzadkim schorzeniem i pojawia się bardzo wcześnie. Trzeba spróbować zwrócić uwagę pieska ja kimś dźwiękiem. Jeżeli na 2-3 próby nie zareaguje, może być głuchy.
I jeszcze jedno. Jeżeli sprzedawca zapewnia, że piesek jest odrobaczony, zaszczepiony przeciwko nosówce i parwowirozie, a nie jesteśmy tego absolutnie pewni, powtórzmy te zabiegi.


Galeria zdjęć