Informacje » Yorki - Wiem, gdzie jest moje miejsce
Poprzednio ustaliliśmy, jak powinno wyglądać miejsce yorka i wygodne schronienie. Pozwala ono również ludziom odpocząć od yorka, gdy chcemy w spokoju popracować, czy przyjąć gości.
Plączący się bez przerwy pod nogami pies nie wzbudza niczyjej sympatii. Już sześciotygodniowy szczeniak jest zdolny zastosować się do komendy ,,na miejsce", choć długie pozostawanie tam jest jeszcze niemożliwe. Dłuższe pozostawanie na legowisku możemy wyegzekwować w początkach przez uwiązanie yorka na lince, ale też nie na tyle długo, aby małego nie zniechęcić do legowiska. Każde samodzielne pozostawanie na miejscu, nawet krótkie, wynagradzamy pochwałą i smakołykiem.
Główną zasadą wychowania yorka jest od początku konsekwentne wymaganie wykonania polecenia. Jeśli w razie nieposłuszeństwa wydamy psu komendę ,,nie", musimy doprowadzić, aby na nią zareagował. Jedynym do niej dodatkiem, ułatwiającym zrozumienie, może być lekkie uderzenie po zadzie zwiniętą w harmonijkę gazetą, której oczywiście nie używamy nigdy przy zabawie. A dlaczego zwiniętą w harmonijkę? Otóż dlatego, by później pies się nie płoszył, jeśli jego pan zechce wziąć do ręki gazetę, by ją przeczytać!
Kary cielesne w stosunku do psa są zakazane. Po pierwsze — nie przynoszą żadnych efektów wychowawczych, wywołują lękliwość i nieufność w stosunku do ludzi. Po drugie — i to jest najważniejsze — są niebezpieczne dla jego zdrowia i mogą mu wyrządzić niepowetowaną krzywdę.
Uderzenie w głowę spowodować może głuchotę i zaburzenia zmysłu równowagi. Uderzenia w okolice brzucha i klatki piersiowej mogą narazić yorka na przewlekłe nieżyty oskrzeli, a nawet zapalenie płuc czy jelit. Urazy w nogi, nie chronione jak u człowieka mięśniami, mogą spowodować bolesne zapalenie okostnej lub złamanie. Draży w okolice organów płciowych są bodaj najbardziej niebezpieczne. Gazeta, zwinięta w harmonijkę, nie zrobi mu krzywdy, natomiast trzask, jaki wywołuje, jest dla psiego ucha bardziej przykry niż uderzenie.
